Drogie moje,
Coś dziwnego dzieje się z moim kompem. Komentować nie mogę, ani u siebie ani u Was. Męża muszę przycisnąć żeby coś na to poradził.
Poza tym od poniedziałku próbuję stworzyć wpis o prezentach, które zrobiłyśmy dla dziadków. Ciągle jednak brakuje mi czasu, bo dziewczyny chore, a przez to rozdrażnione i oka z nich spuścić nie mogę.
Postanowiłam więc wczoraj popstrykać trochę moim nowym aparatem i dziś odpowiedzieć na wyzwanie "
Hour by hour"
Antilight i
Ulietty.