Wybrała się Matka na zwyczajne przedświąteczne zakupy.
Nawet aparat-najlepszy przyjaciel blogera- został w domu.
Nic nie zapowiadało tego, co wkrótce miało się zdarzyć.
Ilość łupów, jakie przytargała Matka do domu, zadziwiła ją samą.
...
Cóż. Mistrzem pióra nie jestem.Dobrego kryminału z tego nie będzie.
Za to mam oko do dobrego dizajnu i się tego nie wstydzę!
O tym, co dziś wypatrzyłam na TARGACH RZECZY ŁADNYCH w obrazkach poniżej.
+ PO PIERWSZE BOGUCKA
Plakat dla moich ukochanych córek.
Niech hasło: Tu się czyta! zostanie z nimi na zawsze.
No i te kolory vintage... po prostu nie dało się przejść obok niego obojętnie.