Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą podróże. Pokaż wszystkie posty

sobota, 31 stycznia 2015

ZAKOPANE. WELCOME TO.

Decyzja o wyjeździe padła w ostatniej chwili.

- Zakopane - powiedział Pan Mąż - pokażemy im Tatry, a Helena poćwiczy jazdę na nartach.

- Zakopane???? Nie chce mi się... - marudziłam - Za daleko, śniegu nie ma, tłumy "warszawki" i sztucznych oscypków... łeeeeee...


środa, 12 listopada 2014

KSIĄŻKA Z PODRÓŻY.

Wszystko zaczęło się od włoskich wakacji z małą Helą.
Pomyślałam, że książka dla dzieci w miejscowym języku będzie dla niej świetną pamiątką z podróży.
I jest! Szczególnie, że przezorna mama zapisała na okładce datę i miejsce zakupu… PERUGIA +22 WRZEŚNIA 2010+…. bo kto by dziś pamiętał, kiedy to było.



czwartek, 4 września 2014

URYWKI Z ROZRYWKI czyli nasze LATO 2014

Dzisiejszy chłodny poranek uświadomił mi, że lato powoli odchodzi.
Czas na ciepły koc i długie jesienne wieczory.
Ostatni moment na to żeby wrzucić choć garść wakacyjnych wspomnień na blog.




+LANCKORONA+

poniedziałek, 12 sierpnia 2013

W PONIEDZIAŁEK... LUBIĘ TO! PORCELANA Z ĆMIELOWA!


Hasło Ćmielów zawsze kojarzyło mi się z genialnie zaprojektowanymi figurkami z lat sześćdziesiątych.

Napawało dumą z naszej polskiej tradycji rzeźbiarskiej.

Kiedy więc podczas ostatniego „weekendu w trasie” na naszej mapie pojawił się Ćmielów, zaciągnęłam tam swoją rodzinę.

wtorek, 2 lipca 2013

WRÓCIŁAM!

Jestem.

Naładowałam akumulatory.

Odpalam silniki.


wtorek, 11 grudnia 2012

ZIMOWO, ŻYWIENIOWO I SENTYMENTALNIE.

Kilka tygodni temu Mała zamknęła się z tatą w garażu i wspólnie wydziergali piękny karmnik w kolorze turkusowym (brawo Mężu! ***).

Powiesili go na naszym tarasowym drzewie, które nazywa się tak dlatego, że podczas budowy postanowiłam, że zbudujemy taras wokół niego, zamiast je wycinać:).
Od tamtej pory trwa spór pomiędzy mną, a moim kochanym Mężem o sens i ewentualne konsekwencje tej decyzji.

Póki co drzewo jednak rośnie i świetnie służy m.in. jako wieszak dla karmnika.

poniedziałek, 3 września 2012


Wróciłam! I’m back! Sono tornato!

poniedziałek, 18 października 2010

piątek, 8 października 2010

Włoskie wakacje, część piąta. Rzemiosło.

Włoskie rzemiosło. Znane od tysięcy lat zachwyca pięknem i precyzją.

środa, 6 października 2010

Włoskie wakacje, część czwarta. Bianco e nero.

Kamienne pasy, często w zestawieniu jasny marmur z Carrary i ciemnografitowy łupek, spotykalismy w wielu miejscach podczas tej podróży...


niedziela, 3 października 2010

Włoskie wakacje, część druga. Kuchnia Ligurii.

Nie będę udawać. Jedzenie jest bez wątpienia jednym z najważniejszych punktów wszystkich naszych podróży ;). Lubimy jeść i próbować nowych, lokalnych produktów i potraw. Potem przez długie lata wspominamy cudowne miejsca i smaki, jak pewien mały barek, ukryty w zaułkach Palermo, w którym udało nam się spróbować przedziwnych miejscowych specjałów, których nazw do dziś nie poznaliśmy, a których smak na długo pozostał w naszej pamięci ;).

W przypadku Ligurii godnymi polecenia są świetna trattoria „Il Centro” przy Corso Italia 25 w Levanto i maleńki sklep rybny w arkadach pasażu handlowego w Genui.


Włoskie wakacje, część pierwsza.

Pierwszy tydzień naszych włoskich wakacji spędziliśmy w Ligurii, wąskim pasku lądu na zachodnim wybrzeżu. Golfo dei Poeti i rejon zwany Cinque Terre wydawały się idealne na nadmorski wypoczynek i faktycznie krajobrazy oszołomiły nas swoim pięknem.


sobota, 2 października 2010

Z ziemi włoskiej do Polski

Zawsze kiedy pada hasło szybkich wakacji, kiedy nie ma czasu na wielkie przygotowania, jedziemy do Włoch. We Włoszech bowiem zawsze znajdzie się coś pysznego do jedzenia, sztuka i architektura nieustannie zachwycają, a spotkania z ludźmi na długo pozostają w pamięci.
Tym razem najtrwalszym widokiem, który wciąż mam pod powiekami gdy zamykam oczy, jest kolor ziemi. Ziemi toskańskiej i umbryjskiej.



niedziela, 12 września 2010

Ciao Italia!

Znikam na dwa tygodnie. Mam w planach zobaczenie tak malowniczych miejsc jak to...

Ci vediamo!

poniedziałek, 5 października 2009

Obiad z Panem Kazimierzem?



Kazimierz Dolny to jedno z tych nielicznych miejsc w naszym kraju, w którym współczesne budowle powstają z poszanowaniem tradycji architektonicznych regionu.
Widać to doskonale na zdjęciu przedstawiającym willę znanego polskiego architekta Stefana Kuryłowicza (zdjęcie u dołu, po prawej).
Świadczy o tym między innymi użycie lokalnych materiałów takich jak drewno czy kamień, ale też forma samego budynku nawiązująca do tradycyjnych miejscowych realizacji.
Na szczęście nie tylko osoby związane z architekturą na co dzień, dbają o takie nawiązania. W Kazimierzu Dolnym znajdziemy więcej przykładów doskonałej współczesnej architektury - zbudowanej dla i przez przeciętnego Kowalskiego. Kazimierza Kowalskiego oczywiście!

wtorek, 15 września 2009

Czechy 2



Czechy



Secesja i jej dom



Budynkiem, który trzeba koniecznie zobaczyć będąc w Wiedniu jest Pawilon Secesji.
Zaprojektowany pod koniec XIX wieku przez Josepha Olbricha był kwintesencją rodzącego się właśnie nowego nurtu w sztuce, zwanego później SECESJĄ.
jednym z inspiratorów tego dzieła, a zarazem jednym z najbardziej rozpoznawalnych przedstawicieli nurtu był GUSTAV KLIMT.

Biel ścian w połączeniu ze złotem i dopracowanym detalem architektonicznym tworzą moim zdaniem oszałamiającą całość.



Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...